Blog budowlany

Prywatny blog budowlany - porady dotyczące budowy domu, wykończenia wnętrz, projektowania i pielęgnacji ogrodu.

Trwałość i bezpieczeństwo przede wszystkim

Historia nie raz pokazała, że nawet największa i najwspanialsza według autora konstrukcja okaże się być do niczego, jeżeli będzie tzw. kolosem na glinianych nogach. Budowę domu można podzielić na trzy etapy – osiągnięcie stanu zerowego, surowego i wykończonego. Kluczowy jest ten pierwszy, ponieważ obejmuje on m.in. stawianie fundamentów – najważniejszych elementów konstrukcyjnych budowy. Stawiając solidne fundamenty zagwarantujemy sobie wytrzymały i bezpieczny dom – dom, którego na pewno nie nazwiemy wspomnianym na początku „glinianym kolosem”. Na co zwrócić uwagę przed przystąpieniem do działania i na czym będzie ono polegać? Ile metrów sześciennych będziemy potrzebować i jakie maszyny pomogą nam przy budowie? Odpowiedzi na te pytania poznamy, poświęcając chwilę temu artykułowi.
Źródło: Budowlanki.pl

Najpierw grunt, potem fundament

Zanim przystąpimy do projektowania tego, jak postawione mają być fundamenty, najbezpieczniej będzie, oprócz standardowych oględzin gruntu, zlecić badania geotechniczne. Pod budowy jednorodzinne pasuje niemalże każdy typ podłoża, jednakże istnieje kilka jego odmian, na których planowanie domu będzie stanowczo niewskazane. Przede wszystkim są to muły i torfy, czyli grunty organiczne. Generalnie odradza się także stawiania fundamentów na gruntach nasypowych – wszystko przez ich niejednorodność, a przez to niejednoznaczność pod względem jakości. Następnie musimy zdecydować się na określony rodzaj fundamentów. Czynnikami determinującymi nasz wybór będą poziom wody gruntowej, rodzaj podłoża, głębokość posadowienia sąsiednich budynków, a także głębokość przemarzania gruntów. Zdefiniowanie tych elementów pozwoli nam wybrać odpowiednią głębokość posadowienia, natomiast planowana wielkość domu oraz ponownie typ podłoża wpłyną na rodzaj oraz głębokość i szerokość fundamentów. Materiały, z których są wybudowane powinny być wytrzymałe – ich trwałość poznamy po odporności na mróz, wilgoć oraz substancje chemiczne i biologiczne. Jak obliczyć ile metrów sześciennych betonu potrzeba na budowę fundamentu? Po prostu obliczamy rozmiary bryły, a na ich podstawie to samo czynimy z wymaganą objętością. Dla przykładu – do wylania fundamentu o wymiarach 8 metrów x 6 metrów x 1 metr, potrzebować będziemy 48 m3 betonu. Dostarczą nam go betonomieszarki i pompy do betonu, a do jego przygotowania i obróbki przydadzą się betoniarki oraz zacieraczki. Na budowie często spotkamy także ładowarki, koparki, zarówno te mini, jak i midi, oraz zdecydowanie mniejsze – zagęszczarki gruntu.

Zbliżając się do wylewki

Krok po kroku przyjrzyjmy się procesowi stawiania fundamentów. Na samym początku wyznaczamy wstępny zarys budynku, w obrębie którego usuwamy humus. Przyszły wykop powinien mieć głębokość równą górnej powierzchni ław fundamentowych. Linie bazowe dla ścian fundamentowych oraz reper (wysokościowy punkt odniesienia dla poziomu posadowienia budynku) są wytyczane przez geodetę – jest to druga z kolei czynność. Następnie wbijamy paliki i przymocowujemy do nich poziome deski – wszystko to wokół wykopu. Do powstałej konstrukcji mocujemy ławy drutowe, których punkty przecięcia wyznaczą narożniki ścian fundamentowych. Teraz wytyczamy w wykopie punkty, odpowiadające charakterystycznym punktom ław drutowych i wykonujemy pod nie ręcznie wykop i wyrównujemy go – warto też wyłożyć go folią budowlaną. Kolejnym krokiem będzie ułożenie zbrojenia wzdłużnego. Zrobimy to z pomocą czterech prętów o średnicy 12 mm ze stali gładkiej lub żebrowanej, które połączymy drutem o średnicy 6 mm, stosując 30 cm przerwy. Ustawiamy i wypoziomowujemy deskowanie ław, a zbrojenie mocujemy tak, aby jego spód był ok. 5 cm nad podłożem. Przed wypełnieniem deskowania betonem B15 lub B20 obficie polewamy je wodą. Wylany beton wyrównujemy i zacieramy, a po upływie doby rozpoczynamy jego pielęgnację – polewamy go co kilka godzin przez okres 5-10 dni, mogą w tym wyręczyć nas opady deszczu.

Gdy ów proces zakończy się, murujemy narożniki ścian fundamentowych, a za punkt odniesienia ponownie posłużą nam ławy drutowe. Teraz usuwamy deskowanie i wyznaczamy miejsca przebiegu instalacji podziemnych, umieszczając w nich tzw. przelotki lub kształtki styropianowe. Następnie, do poziomu podkładu pod podłogę parteru, wymurowujemy wewnętrzne i zewnętrzne ściany fundamentowe oraz podstawy kominów. Uzupełniamy ewentualne ubytki w spoinach ścian i emulsją asfaltowo-kauczukową zagruntowujemy całą powierzchnię, następnie przechodząc do ułożenia odcinków instalacji podpodłogowych. Ostatnie czynności związane są z wypełnieniem piaskiem bądź pospółką i warstwowym zagęszczeniem przestrzeni między ścianami. Następnie wyrównujemy zaprawą górną powierzchnię ścian fundamentowych i układamy na nich poziomą izolację przeciwwilgociową. Teraz pozostaje nam już tylko wykonać podkład z chudego betonu pod podłogę parteru i zasypać fundamenty od zewnątrz.

Podsumowując…

…postawienie fundamentów to wieloetapowy i długi proces, który poprzedza trochę formalności. Jednakże solidne, dobrze wykonane fundamenty zagwarantują nam bezpieczeństwo na wiele, wiele lat. Potrzebną ilość m3 betonu jest łatwo obliczyć, a przy pomocy odpowiednich urządzeń i maszyn stawianie fundamentów nie będzie bardzo wymagającym wyzwaniem. Jedyne o czym musimy pamiętać to, aby betonowanie fundamentów zostało wykonane bez przerw technologicznych – począwszy od czasu kilku godzin, a na jednej dobie kończąc. Kierując się wskazówkami zawartymi w tym artykule, stawianie fundamentów nie powinno sprawić większych kłopotów.
---
Mascus jest jednym z największych na świecie serwisów prezentujących ogłoszenia maszyn budowlanych, rolniczych, komunalnych, leśnych, wózków widłowych oraz samochodów ciężarowych.

Nadeszła wiosna, a wkrótce nadejdzie lato. To wspaniały czas na praktykowanie relaksu w ogrodzie. Żeby jednak móc w pełni relaksować się w naszym ogrodzie potrzebne jest nam specjalnie wydzielone i przeznaczone do tego miejsce, ot taki kącik relaksu. Nie musimy od razu urządzać całego ogrodu, gdyż to generuje ogromne koszty. Możemy na początek urządzić sobie małe miejsce odosobnienia, po prostu kącik. Na początek dobre i to. źródło: http://www.podekoruj.pl/index.php?itemid=89&catid=8 Mamy dwa wyjścia - urządzić sobie taras albo wybrać jakieś odludne miejsce naszego ogrodu i tam urządzić kącik z dala od wzroku czasem wścibskich sąsiadów. Jeśli chcemy zbudować taras, to może to być tzw. taras ziemny. Możemy go wyłożyć kostką, płytkami, specjalnymi kamieniami tarasowymi, deskami albo imitacją desek - możliwości jest wiele. Możemy także zbudować klasyczny taras z barierkami, coś w rodzaju ganku. Jeśli nie budujemy tarasu i na miejsce relaksu wybieramy jakieś odludne miejsce ogrodu, to możemy także je wyłożyć kostką czy kamieniami, ale możemy także zrobić tam po prostu trawnik. Bez względu na to którą wersję wybierzemy, musimy zadbać o detale, tj. meble ogrodowe, oświetlenie, rośliny. To wszystko jest potrzebne do relaksu i do stworzenia właściwej atmosfery tego miejsca. Jeśli chodzi o meble ogrodowe, to w takim kąciku dobrze sprawdzą się ławki, fotele oczywiście z miękkimi poduchami, a także np. huśtawka ogrodowa. Nie zapominajmy także o stoliku, żeby było gdzie postawić np. poranną kawkę. Ważne jest także zadbanie o rośliny - możemy wstawić rośliny w donicach, np. małe iglaki czy piękne kolorowe i pachnące kwiaty. Możemy także posadzić w ziemi rośliny wg uznania, które będą umilały nam czas spędzony w naszym kąciku. Do takiego zastosowania nadają się oczywiście kwiaty, ale także inne wonne rośliny jak zioła - np. bazylia, oregano, mięta, a także oczywiście wspaniale uwalniająca wonne olejki eteryczne lawenda. Warto także zainwestować w komarzycę, która odstrasza komary - przyda się zwłaszcza jeśli planujemy relaksować się wieczorem. A jeśli mowa o wieczornym relaksie, to oczywiście ważne jest także zamontowanie oświetlenia. Można zamontować zarówno tradycyjne ogrodowe lampy, ale można także postawić na lampki solarne, które oczywiście dają dużo mniej światła, ale przynajmniej nie będziemy płacić dodatkowo za prąd. Poza tym, dla nastrojowej atmosfery, możemy zafundować sobie także lampiony i latarenki np. w stylu japońskim. źródło: http://www.ar1.jovi.mojabudowa.pl/?page=7 Możemy także po prostu postawić sobie tam leżak i leżakować do woli w naszym zaciszu. Dla miłośników grilla dobrym pomysłem będzie urządzenie tam kącika grillowego. Miłośnicy dzikiej przyrody mogą dodatkowo powiesić karmnik dla ptaszków, żeby móc je obserwować i słuchać ich pięknego śpiewu o poranku i nie tylko. Wszystko tak naprawdę zależy od naszej wyobraźni i naszego pojmowania relaksu. źródło: http://www.zielonyogrodek.pl/magiczny-kacik-wypoczynkowy

Średnio przez dwa tysiące godzin w ciągu całego roku, każdy z nas korzysta z zapalonego światła. Ma to niebagatelne znaczenie, zwłaszcza zimową porą, bo kiedy rano wstajemy i szykujemy się do pracy jest jeszcze ciemno, a gdy często późnym popołudniem z niej wracamy jest już ciemno. Przykładowo w Norwegii są takie noce, kiedy nawet na chwilę nie zapada zmrok, ale w Polsce nie ma tak dobrze, dobre i atrakcyjne wizerunkowo oświetlenie jest sprawą priorytetową w naszych domach. A co jeśli sami musimy wymienić żarówkę albo co gorsze zawiesić nowo zakupioną lampę wiszącą, czy plafon? Doradzimy jak poradzić sobie z tym ostatnim.

Na samym początku trzeba pamiętać o jednej bardzo istotnej rzeczy, czyli o bezpieczeństwie, będziemy bowiem pracować na wysokościach, tak śmiało możemy powiedzieć, mimo że być może dojdziemy ledwie do trzeciego szczebla niezwykle potrzebnej nam drabinki. Wkoło musi panować porządek, jeśli zdarzy nam się nawet małe ześlizgnięcie ze stopnia. Najlepiej byłoby zamontować tuż obok wielki pompowany materac, którego używają strażacy, a zupełnie na poważnie, nie trzymajcie blisko niepotrzebnych narzędzi. I tutaj dochodzimy do kolejnego ważnego punktu, jakie narzędzia będą nam potrzebne? Oczywiście nie obejdzie się bez wspomnianej już drabinki, najlepiej rozkładanej i stabilnej, zawsze możemy ją zamienić stołkiem, szafą albo stołem, ale raczej nie polecamy tej opcji. Na pewno młotek gumowy, wiertarka, którą zrobimy wejścia na kołki, same kołki i wkrętarki. Niezbędne będą również typowo szkolne akcesoria jak miarka i ołówek.

Źródło: http://www.leroymerlin.pl/wyposazenie-lazienki/oswietlenie-lazienkowe/plafony-lazienkowe,a613.html
Ważne! Jeśli ani trochę nie znamy się na elektryczności, lepiej nie zabierajmy się na jej modyfikowanie, a jeśli płynie w nas dusza sprawnego majsterkowicza, to potrzebny będzie nam kolejny element, czy urządzenie do sprawdzania napięcia, które robi słynne "€žpip", kiedy jego końcówkę przyłożymy do odpowiedniej kostki na końcu kabla, wystającego z sufitu. Wyłączamy korki i możemy rozpocząć pracę: Rozkręcamy kostki znajdujące się na końcówkach kabli, przeciągamy połączenie przez plafon, przykładamy do sufitu i zaznaczamy ołówkiem miejsca do wiercenia, odkładamy plafon tam, gdzie nic mu nie grozi i wiercimy otwory. Jeśli są już odpowiednie, wkładamy do nich kołki. Ponownie w roli głównej plafon, dopasowujemy odpowiednio dziury i dokręcamy do sufitu. Jeśli nasz kabel jest za długi, możemy go obrobić specjalnym urządzeniem lub zwykłym nożem, choć wtedy zajmie to zdecydowanie dłużej. Kabelki podłączamy do odpowiednich dziurek. Co potem, w plafonie musi znajdować się miejsce na tak zwany starter, wkładamy go i przekręcamy. Do plafonu dołączamy kolejny element, jakim jest świetlne koło, przypominające świętą aureolę, dopasować powinno się praktycznie samo. Na koniec pozostaje zamontowanie szyby, jeden z narożników wcześniej zamontowanego przez nas elementu musi się w łatwy sposób zdejmować, równie łatwo wsuwamy w to miejsce szybę i klaskamy w ręce, a jeśli ten magiczny sposób nie zadziała :), po prostu naciskamy na włącznik i wypowiadamy magiczne słowa: "niech zapanuje światłość!"

Zobacz też:
Podświetlone półki i neony w domu
Lampy wiszące - galeria zdjęć